niedziela, 4 września 2016

Wszyscy jesteśmy hipokrytami


Świat nieustannie się zmienia, a z nim kanony piękna. Moim zdaniem piękno to pojęcie względne, bowiem zależy od odbiorcy. Wszyscy narzekają na te wyidealizowane kobiety na okładkach, a wystarczy po prostu odciąć się od tej sztuczności i żyć po swojemu. Niestety ludzie to z natury przekorne zwierzęta i wyznają filozofię, że najlepszą obroną jest atak. Wytłumaczę to na przykładzie kobiet plus size, ponieważ tak jest chyba najłatwiej, zważając na to, co się obecnie dzieje. W wielu przypadkach te panie nie tyle obnoszą się z własnym seksapilem, co byłoby jeszcze zrozumiałe, bo przecież samoakceptacja jest bardzo ważna, a leczą swoje kompleksy poprzez umniejszanie innych. Kiedy słyszę powiedzonka w stylu "facet nie pies, na kości nie poleci", to naprawdę robi mi się niedobrze. To jest naprawdę niesmaczne i w dodatku obraźliwe. Dehumanizacja drugiego człowieka nawet w najbardziej niewinnej formie pozostaje okrucieństwem, a z tym mamy do czynienia.   

Taka partyzancka wojna między odmiennymi grupami toczy się już od zarania dziejów. Wspomnijmy chociażby apartheid czy mizoginizm. Te konflikty przybrały najbardziej radykalną formę i możecie się ze mnie śmiać, że porównuje z nimi walkę "rozmiarów", jednak problem narasta. Internet stał się bronią masowego rażenia, a wszyscy wiemy, że nawet jeśli w sieci czujemy się bezkarni, co nie znaczy, że tacy jesteśmy.

Ostatnio zauważyłam coś, co mnie przeraziło. Nie wiem, czy do tej pory miałam klapki na oczach, czy po prostu nie zwracałam uwagi na ten problem. Znalazłam śmierdzące gówno w miejscu, które uważałam za czyste. Zauważyłam, że książkoholicy to hipokryci. Ta "elitarna" grupa, która uważa się za intelektualną oazę społeczeństwa tak naprawdę jest pełna uprzedzeń. Nie mówię o wszystkich ludziach, którzy lubią czytać, ponieważ w każdej społeczności znajdą się różne typy osobowości. Tylko że niestety gro miłośników książek spełnia zarzuty, które poniżej przedstawię. 

Nie czytasz? Na pewno jesteś gorszym sortem człowieka, bo przecież czytanie to jedyna inteligentna rozrywka!   

To, że ktoś nie lubi czytać, nie znaczy od razu, że jest głupi i ograniczony. Często z takimi osobami również da się znaleźć wspólny temat do rozmowy, bo przecież życie to nie tylko książki. Są też inne ciekawe zainteresowania, na przykład majsterkowanie czy malowanie. Nikt mi nie wmówi, że osoby, które zajmują się tak kreatywnymi rzeczami są ludźmi gorszego sortu. 

Słuchasz audiobooków lub czytasz na czytniku? Ty tak naprawdę nie wiesz, o co chodzi w magii książek! Jak możesz zdradzać papier?! Jesteś leniwy, że słuchasz książek! To nie to samo.

Te oskarżenia najbardziej mnie śmieszą. Idąc tropem rozumowania z pierwszego punktu, przecież ważne, że czytamy, a nie w jakiej formie. Myślałeś, że wśród ludzi o podobnych zainteresowaniach znajdziesz takich, którzy podzielą Twoją pasję do audio-książek? Gorzko się pomyliłeś i zostaniesz zlinczowany, podczas gdy znajdzie się może kilka osób, których faktycznie nie interesuje, w jakiej formie czytasz.

Utożsamiając się z jakąś grupą, nie odpowiadamy za zachowanie wszystkich jej członków. Zawsze znajdą się tacy, którzy mogą swoim zachowaniem doprowadzić do stworzenia niezbyt przyjemnego wizerunku całej naszej mini-społeczności. Akceptujmy siebie i pozwólmy innym na to samo. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz